|
Imieniny: Doroty, Wawrzyńca, Herkulesa | Wyślij pozdrowienia!
|
| Reklama:
| |
Niestety pogoda nie dopisała uczestnikom I Rajdu Rowerowego szlakiem męczeństwa żołnierzy Armii Krajowej w 66 rocznicę działań Akcji Burza w Bratkowicach, którego organizatorem było Towarzystwo Miłośników Ziemi Bratkowickiej.
Uczestnicy Rajdu w asyście młodzieży ze Związku Strzeleckiego "STRZELEC" w Rzeszowie, pokonali kilkukilometrową trasę. Rajd rozpoczął się od miejsca schwytania 9-u żołnierzy AK, nieopodal Szkoły Podstawowej nr 3, następnie uczestnicy przejechali przez Sitkówkę i zatrzymali się, aby oddać hołd w miejscu śmierci Józefa Wdowika, żołnierza AK. Następny postój odbył się koło Zespołu Szkół, w miejscu śmierci ppor. Leona Rzepki, działacza AK. Później rowerzyści pokonali kilkukilometrowy odcinek drogi do pomnika w Trzcianie, gdzie oddali hołd wszystkim żołnierzom AK, których nazwiska znajdują się na tablicy pomnika. Następnie Rajd udał się pod tablice mjra Józefa Rzepki, która znajduje się na ścianie budynku ZS w Bratkowicach, dalej zatrzymali się pod pomnikiem żołnierzy AK w Centrum Bratkowic. Zwieńczeniem Rajdu była wspólna modlitwa przy zbiorowej mogile zamordowanych żołnierzy AK z terenu Bratkowic, która znajduje się na bratkowickim cmentarzu parafialnym. Tam też odbył się apel poległych.
Fotorelacja z postoju uczestników Rajdu w miejscu śmierci ppor. Leona Rzepki, koło ZS w Bratkowicach
O Akcji Burza w Bratkowicach...
Bratkowice były mocno zaangażowane w ruch oporu podczas II wojny światowej. Niewątpliwie warto wspomnieć o funkcjonującej tam placówce Armii Krajowej zorganizowanej i dowodzonej przez ppor. Józefa Rzepkę, ps. Rekin. W ostatnich dniach lipca 1944 roku, podczas akcji 'Burza', oddział ppor. Rzepki stoczył w rejonie Bratkowic kilka potyczek z wycofującymi się Niemcami. 27 lipca hitlerowcy bestialsko zamordowali 9 miejscowych partyzantów, kilku innych zginęło w potyczkach z Niemcami. Wydarzenie to upamiętniają dwa pomniki znajdujące się: jeden w centrum Bratkowic, drugi zaś (w miejscu kaźni) przy drodze z Bratkowic do Trzciany. Na cmentarzu w Bratkowicach znajduje się również zbiorowa mogiła.
Kapitan Józef Rzepka ps. 'Krzysztof', 'Rekin', 'Stefan', 'Znicz' należał do pokolenia Polski Walczącej w okresie okupacji niemieckiej, a po jej zakończeniu - okupacji sowieckiej. Urodzony w 1913 roku w Bratkowicach, absolwent I Gimnazjum w Rzeszowie, student Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego już w 1939 roku jako ppor. rezerwy Wojska Polskiego, rozpoczął działalność konspiracyjną, pełniąc m.in.: funkcje dowódcy Placówki Związku Walki Zbrojnej Głogów-Bratkowice i pierwszego adiutanta Inspektoratu Rejonowego ZWZ-AK Rzeszów. W lipcu i sierpniu 1944 roku podczas Akcji 'Burza' dowodził zgrupowaniem partyzanckim Obwodu Rzeszowskiego AK w lasach bratkowickich. Później, po wkroczeniu wojsk sowieckich, nadal pozostał w konspiracji walcząc o niepodległość. Do czasu rozwiązania Armii Krajowej w styczniu 1945 roku redagował pismo pt. 'Biuletyn Polityczny', był komendantem Obwodu AK Tarnobrzeg, a przez kilka tygodni stał też na czele Inspektoratu AK Mielec. W nocy z 7/8 października uczestniczył w akcji odbicia żołnierzy AK więzionych na Zamku w Rzeszowie. Później był czynnym uczestnikiem tzw. II konspiracji walczącej z reżimem komunistycznym.
Na terenie Inspektoratu mieleckiego organizował struktury organizacji 'NIE' a po jej przekształceniu w Delegaturę Sił Zbrojnych, mieszkając w Katowicach i Zabrzu organizował przerzuty żołnierzy Armii Krajowej zagrożonych aresztowaniem na ziemie zachodnie. Jesienią 1945 roku pomimo ujawnienia się i podjęcia przerwanych wojną studiów prawniczych, nie zerwał z działalnością konspiracyjną. Kontynuował ją w Zrzeszeniu Wolność i Niezawisłość (WiN) na Górnym Śląsku, gdzie kierował siatką wywiadu Obszaru Południowego WiN. W ramach IV Zarządu Głównego Wolność i Niezawisłość, którego prezesem był płk. Łukasz Ciepliński kierował wywiadem politycznym. Aresztowany w 1948 roku w Katowicach, przesłuchiwany i torturowany był w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego. W 1950 roku wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie został skazany na karę śmierci. Bierut nie skorzystał z prawa łaski. Toteż 1 marca 1951 roku o godzinie 20,45 kpt. Józef Rzepka został rozstrzelany w więzieniu mokotowskim. Do dnia dzisiejszego miejsce jego pochówku pozostaje nieznane.
Długo trzeba było czekać na oficjalne publiczne wyznanie zasług kpt. Józefa Rzepki na niwie niepodległości. W 1992 r. Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego unieważnił wyrok kary śmierci i uznał, że działalność kpt. Rzepki posiadała charakter niepodległościowy.
Paulina Surowiec |
|
|